Biały Potok
Wcześniej zaopatrzyłem się w stuptuty zakupione w Alpinusie za 79pln, co było konsekwencją wcześniejszej wyprawki. Dodatkowo dokonałem modyfikacjo lampki czołówkowej Petzl Myo 5 Belt. Zamontowałem na petzlu lampkę rowerową Dinotte 400l przy pomocy uchwytu montażowego na kask. Obecnie dinotta można zakupić również z opaską, która przekształca lampkę rowerową w czołówkę. Ja musiałem to akcesorium dokupić, obecnie powinno być w drodze do mnie ze stanów.

Dinotte, mocą światła i jego jakością przewyższa wszystkie petzle z którymi miałem kontakt. 400l ma dosyć poważną wadę, a mianowicie cenę ale lampka spisuje się znakomicie. Chętnie bym się wyposażył w zestaw 800l + 400l ze wszystkimi możliwymi akcesoriami:)
Spakowałem się, złapałem busolą kierunek na Biały Potok i wyszedłem z domu koło godz 13:00
Widok na Ostrysz.

Śnieg ciągle zalega w dużych ilościach


Widoki towarzyszące


Szopki na Dziedzicówce. U mnie we wsi nigdy się ich nie nazywało szałasami.

Kilka widoków z Mietłówki




Ślady pozostawione przez skutery śnieżne. Ciekawe jak się jeździ rowerem po czymś takim:). Chwilka odpoczynku. Parę łyków czarnej herbaty z cytryną China Golden Special za 52pln/100g. Zdziwiło mnie, że Power Bread nie zrobił się twardy tak jak jego kolega Corny.


Polana Ciepłówka

Dochodzimy do przysiółku Roztoki.

droga wojewódzka nr 958

Polana Biały Potok i trasy narciarskie w liczbie 2. Pokonanie trasy dłuższej (niebieskiej) zajęło mi 48 min w drugim przebiegu. Troszkę długo ale byłem już zmęczony. Skończyły mi się batoniki i herbata, a jeszcze do domu trzeba się dostać





Droga powrotna wiodła tą samą trasą tylko, że w drugą stronę. Di-Petzl się przydał:)



Szczelina śnieżna. Ta ma ok. 50 cm głębokości. Na antarktydzkie miała bym z kilkadziesiąt metrów głębokości

Byłem już skonany. Narty suche praktycznie nie jechały w dół. przechodząc koło szczegółów terenowych po głowie chodziły mi obrazy z przed 8 godzin i myśłi: "jak w tedy było fajnie"

21:20 w końcu w domu

Wnioski z wycieczki:
- zakupić drugi termos
- zakupić na wszelki wypadek prymusa
- zaopatrzyć się w dodatkowe troki, które pozwolą przymocować narty do plecaka w taki sposób by je ciągnąć za sobą.
Może ktoś wie jak efektywnie taszczyć nart śladowe gdy nie ma się ich na nogach? :)
Zważyłem się zaraz po przyjściu do domu. Normalnie ważę około 65,8-67,8 kg a po ponad 8 godzinnym wysiłku ważyłem 63,6 kg
Pozdrawiam